Co za wieczór przy Kałuży! Cracovia pokonała Wieczystą Kraków 3:2 po meczu pełnym nerwów, zwrotów akcji i kapitalnej końcówce. Pasy dwukrotnie musiały odrabiać straty, ale w ostatnich sekundach spotkania Ajdin Hasić zapewnił nam trzy punkty. Swoje dołożyli również debiutujący Mohamed Berte i Sayfallah Ltaief, a Kamil Glik potrzebował zaledwie chwili na boisku, żeby odegrać ważną rolę przy zwycięskim trafieniu.
Pierwsza połowa była bardzo nerwowa. Mecz został dodatkowo wybity z rytmu przez kilkuminutową przerwę spowodowaną racami. Jak przyznał później Mateusz Klich, po wznowieniu gry Pasy pozwoliły Wieczystej przejąć inicjatywę i rywale wykorzystali ten moment, wychodząc na prowadzenie po uderzeniu głową. Cracovia musiała więc gonić wynik, ale jeszcze przed przerwą odpowiedział Mauro Perković, który również strzałem głową doprowadził do remisu 1:1.
Pasy dwa razy odrabiały straty
Po zmianie stron spotkanie zrobiło się znacznie bardziej widowiskowe, a Cracovia zaczęła częściej utrzymywać się przy piłce i stopniowo przejmowała kontrolę. Mimo to po błędzie Mateusza Klicha Wieczysta dostała rzut karny i ponownie wyszła na prowadzenie 2:1. Sebastian Madejski przy jedenastce nie miał większych szans. Pasy jednak nie odpuściły, a dodatkowego impulsu dali Mohamed Berte i Sayfallah Ltaief. Berte pokazał sporo waleczności, agresji i chęci do pressingu, natomiast Ltaief zwracał uwagę techniką, dryblingiem i odważnymi wejściami w pole karne. To oczywiście dopiero pierwsze minuty nowych zawodników w pasiastej koszulce, ale pierwsze wrażenie jest bardzo dobre i widać, że mogą być realnym wzmocnieniem drużyny Bartosza Grzelaka.
Do remisu 2:2 doprowadził Ajdin Hasić, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym. Od tego momentu Cracovia zaczęła już wyraźnie przeważać i coraz mocniej szukała zwycięskiego trafienia. W 92. minucie na boisku pojawił się Kamil Glik, ustawiony bardzo wysoko, praktycznie w roli dodatkowego napastnika. Kilkadziesiąt sekund później rozpoczęła się magia. Hasić zdecydował się na uderzenie z dystansu, Glik zasłonił bramkarzowi Wieczystej tor lotu piłki, futbolówka jeszcze skozłowała i wpadła do siatki. 3:2 w praktycznie ostatniej akcji meczu i eksplozja radości przy Kałuży.
Hasić bohaterem, nowi piłkarze na plus
Ajdin Hasić bezsprzecznie został bohaterem spotkania. Dwie bramki, w tym zwycięska w ostatnich sekundach, mówią same za siebie. Swoje zrobił też Glik, który potrzebował dosłownie chwili, żeby zaznaczyć swoją obecność, a debiuty Berte i Ltaiefa dają sporo powodów do optymizmu. Nie wszystko w tym meczu wyglądało idealnie, były błędy, nerwy i dwa razy trzeba było odrabiać straty, ale właśnie takie zwycięstwa potrafią budować drużynę najmocniej.
Po wygranej 2:1 z Rakowem Cracovia dokłada drugie zwycięstwo z rzędu. Cracovia 3:2 Wieczysta. Hasić bohaterem, nowi pokazali jakość, Glik zrobił swoje w minutę. Coś pięknego przy Kałuży!




