cracovia ultras oprawa

Cracovia wciągana do dyskusji o Wiśle. Czy to ma sens?

Po ostatnich wydarzeniach w Nowej Hucie i zdecydowanych działaniach Wisły Kraków temat środowisk pseudokibicowskich znów mocno wrócił do lokalnej piłki. „Fakt” postanowił zapytać również Cracovię i Wieczystą, czy zamierzają wprowadzić rozwiązania podobne do tych, które pojawiły się przy Reymonta. I właśnie tutaj pojawia się pytanie: czy Cracovia nie jest na siłę dokładana do sprawy, która w największym stopniu dotyczy Wisły?

Wisła od lat funkcjonuje w trudnym kontekście związanym ze swoim środowiskiem kibicowskim, a Jarosław Królewski próbuje ten obraz zmieniać, porządkować klub od środka i wyznaczać nowe granice. To jednak przede wszystkim wewnętrzny proces Wisły, a nie automatycznie całej krakowskiej piłki.

Cracovia ma odpowiadać za siebie

Oczywiście od Cracovii można wymagać odpowiedzialności za bezpieczeństwo na własnym stadionie. To standard, którego powinno się oczekiwać od każdego klubu. Nie oznacza to jednak, że Pasy mają kopiować wszystkie decyzje Wisły albo publikować oświadczenia tylko dlatego, że zrobił to lokalny rywal.

Warto przy tym zaznaczyć, że grupa Cracovia Ultras od lat wykonuje podczas meczów świetną robotę, przygotowując oprawy i prowadząc doping, który jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów spotkań przy Kałuży. To właśnie wsparcie własnej drużyny powinno być głównym punktem odniesienia, kiedy rozmawiamy o kulturze kibicowskiej na stadionie.

Po tragicznych wydarzeniach dotyczących kibica Hutnika również w środowisku Cracovii pojawiały się głosy odcinające się od przemocy i zachowań uznawanych za niehonorowe. Dlatego tworzenie wrażenia, że wszystkie krakowskie kluby stoją dziś przed identycznym problemem, wydaje się mocno na wyrost.

A co z symboliką „anty”?

Być może intencja „Faktu” jest jednak prostsza. Jeśli chodzi o sprawdzenie, czy Cracovia również zamierza ograniczyć koszulki, transparenty i hasła wymierzone w rywali, to takie pytanie ma już więcej sensu. Symbolika typu „Anty Wisła” pojawia się przecież nie tylko przy Kałuży, ale również na wielu innych polskich stadionach. Po ostatnich wydarzeniach można też odnieść wrażenie, że podobnych przekazów zaczyna być więcej, choć trudno mówić tu o twardo potwierdzonym trendzie.

Można więc dyskutować, czy na stadionach powinno być mniej treści „anty”, a więcej dopingu dla własnej drużyny. To jednak nadal nie znaczy, że Cracovia ma taki sam problem jak Wisła.

Nie zmienia to jednak sedna sprawy. Wisła ma swoje problemy, Cracovia swoje obowiązki i nie ma potrzeby tworzyć sztucznej symetrii między oboma klubami.

Wieczysta odpowiedziała „Faktowi”, Cracovia do momentu publikacji materiału nie przedstawiła stanowiska. I trudno zobaczyć w tym sensację. Pytanie pozostaje więc otwarte: czy „Fakt” rzeczywiście chciał tylko zapytać o symbolikę „anty”, czy jednak próbuje na siłę wciągnąć Cracovię do afery, która nie dotyczy jej w taki sam sposób?

X
Jesteś na X? Wpadaj do nas po więcej Pasiastych newsów!
OBSERWUJ NAS
Krzysztof Gruca
Krzysztof Gruca

Kibic Cracovii od 1997 roku. Pamięta III ligę i czasy, gdy Zegarek trafiał do siatki jak na zawołanie. Na CracoviaPany.pl pisze o Pasach z perspektywy kibica, który z klubem przeżył już naprawdę sporo.