Wokół Cracovii pojawiło się kolejne nazwisko. Tym razem wśród transferowych pogłosek przewija się Mileta Rajović, napastnik Legii Warszawa. Na ten moment nie ma jednak potwierdzenia, że Pasy prowadzą konkretne rozmowy w sprawie jego transferu, więc traktujemy to wyłącznie jako ciekawy trop.
Rajović trafił do Legii latem 2025 roku z Watfordu i podpisał kontrakt do końca sezonu 2028/29. W poprzednim sezonie zdobył dla warszawskiego klubu 10 bramek we wszystkich rozgrywkach, ale jego pobyt przy Łazienkowskiej trudno uznać za w pełni udany. Już w czerwcu pojawiały się informacje, że Legia jest gotowa rozważyć sprzedaż napastnika, a kwota wyjściowa miała wynosić około 2,8 mln euro.
Co ciekawe, Rajović ma już za sobą trafienie przeciwko naszej Cracovii. W marcu zdobył jedyną bramkę w meczu Legia – Cracovia 1:0.
Colak podgrzewa atmosferę
Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje wpis prezesa Murata Colaka opublikowany po zwycięstwie 2:1 z Rakowem. Prezes Pasów napisał na X:
„W tym tygodniu będzie gorąco, bądźcie z nami na bieżąco!” i dorzucił do tego emoji 9️⃣.
To właśnie „dziewiątka” najmocniej uruchomiła transferowe spekulacje. W piłkarskim kontekście trudno nie odczytywać jej jako sugestii dotyczącej nowego środkowego napastnika, którego Cracovia nadal poszukuje. Sam wpis Colaka nie oznacza oczywiście, że chodzi konkretnie o Miletę Rajovicia, ale transferowy trop robi się przez to zdecydowanie ciekawszy.
Wciąż warto zachować trochę dystansu. Już 21 sierpnia Pasy zagrają przy Kałuży z Wieczystą Kraków, więc „gorący tydzień” może częściowo odnosić się również do nadchodzącego spotkania. Emotka „9” i „Długopis” sprawia jednak, że możliwość rychłego ruchu na pozycji napastnika trudno już całkowicie ignorować.
Czy Rajović rzeczywiście jest jednym z celów Pasów? Na razie to tylko pogłoska. Najbliższe dni pokażą, czy słowa Colaka miały transferowe drugie dno, czy po prostu były zapowiedzią gorącego tygodnia przed meczem z Wieczystą.




