To był bardzo udany wieczór dla dwóch zawodników dobrze znanych kibicom Cracovii. Reprezentacja Polski U-20 pokonała Czechy 2:0, a obie bramki zdobyli Fabian Bzdyl i Kacper Śmiglewski. Najpierw w 74. minucie wynik otworzył były zawodnik Pasów, a już w doliczonym czasie gry zwycięstwo biało-czerwonych przypieczętował Śmiglewski.
Dla nas ten wynik ma oczywiście dodatkowy smak. Bzdyl wychował się przy Kałuży i przeszedł przez akademię Cracovii, natomiast Śmiglewski wciąż reprezentuje barwy Pasów. W jednym meczu obaj wpisali się na listę strzelców, więc trudno o bardziej „pasiasty” akcent w reprezentacyjnym spotkaniu.
Najpierw Bzdyl, później Śmiglewski
Przez długi czas spotkanie z Czechami pozostawało bezbramkowe, ale końcówka należała już do Polaków. W 74. minucie na 1:0 trafił Fabian Bzdyl, dając reprezentacji prowadzenie w ważnym momencie meczu. Gdy Czesi próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania, w 94. minucie drugi cios zadał Kacper Śmiglewski i ustalił wynik na 2:0.
Dla obu zawodników był to bardzo dobry akcent podczas wrześniowego zgrupowania. Kilka dni wcześniej Polska U-20 pokonała Portugalię 3:1, a Bzdyl i Śmiglewski również pojawili się w tamtym spotkaniu. Teraz poszli krok dalej i obaj bezpośrednio zapisali się w protokole meczowym jako strzelcy.
Pasiasty akcent w reprezentacji Polski
Bzdyl nie jest już zawodnikiem Cracovii, ale dla kibiców Pasów pozostaje dobrze znaną postacią. Wychował się w klubowej akademii, przebił się do pierwszej drużyny, a następnie zdecydował się na transfer do MŠK Žilina. Śmiglewski nadal jest zawodnikiem Cracovii i regularnie znajduje się w kręgu zainteresowań reprezentacji młodzieżowych.
Dlatego zwycięstwo z Czechami możemy spokojnie uznać za bardzo miły wieczór również z punktu widzenia kibiców przy Kałuży. Dwa gole, dwóch zawodników związanych z Cracovią i wygrana reprezentacji Polski — trudno było wymyślić lepsze zakończenie tego spotkania.




