Gabriel Charpentier po rozstaniu z Cracovią wciąż szuka nowego klubu, ale wygląda na to, że zainteresowania jego osobą nie brakuje. Były napastnik Pasów znalazł się na radarze kilku zespołów, w tym SM Caen, Dijon FCO oraz Hatta Club ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Najciekawiej brzmi oczywiście możliwość przenosin do Caen, którego właścicielem jest Kylian Mbappé.
Pobyt Kongijczyka przy Kałuży nie przebiegł jednak tak, jak wielu z nas mogło oczekiwać. Charpentier trafił do Cracovii z doświadczeniem z włoskich boisk, ale do zespołu dołączył z kontuzją i długo dochodził do pełnej sprawności. Dopiero w końcówce sezonu zaczął regularniej pojawiać się na murawie. W siedmiu występach zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę, lecz nie wystarczyło to do przedłużenia wygasającej umowy.
We Francji, w Emiratach czy jednak gdzieś indziej?
Po odejściu z naszego klubu Charpentier miał być zainteresowany pozostaniem w Polsce. Pojawił się temat Piasta Gliwice, jednak oczekiwania finansowe zawodnika okazały się zbyt wysokie i do porozumienia nie doszło. Obecnie napastnik pozostaje bez klubu, ale zainteresowanie ze strony Caen, Dijon oraz Hatta Club pokazuje, że wciąż może liczyć na kilka interesujących możliwości.
Z perspektywy piłkarza najbardziej opłacalny finansowo może być kierunek związany ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Zdecydowanie ciekawiej sportowo wygląda jednak SM Caen. Francuski klub należy do Kyliana Mbappé, dlatego ewentualny transfer byłego zawodnika Cracovii z pewnością zwróciłby większą uwagę mediów. Na razie mówimy jednak wyłącznie o zainteresowaniu, a żadna z drużyn nie potwierdziła jeszcze zakontraktowania Charpentiera.
Dla nas pozostaje pewien niedosyt, bo zdrowy Charpentier pokazał w końcówce sezonu, że potrafi być konkretny pod bramką przeciwnika. Jego przygoda z Pasami zakończyła się jednak zanim zdążyła rozkręcić się na dobre. Teraz pozostaje obserwować, czy były napastnik Cracovii rzeczywiście trafi do klubu należącego do jednej z największych gwiazd światowego futbolu.




