Cracovia jedzie do Katowic po trzech kolejnych ligowych porażkach i trudno udawać, że wokół zespołu panuje dziś taki sam spokój jak jeszcze kilka tygodni temu. Przed spotkaniem z GKS-em Bartosz Grzelak mówi jednak o nowej energii, którą udało się wywołać w drużynie po ostatnich wydarzeniach. Brzmi dobrze, ale z naszej perspektywy najważniejsze będzie oczywiście to, czy tę energię zobaczymy również po pierwszym gwizdku.
Po meczu z Wisłą Płock problemem nie był przecież wyłącznie sam wynik. Pasy przegrały 1:3, ale najbardziej bolało to, jak szybko po kolejnych ciosach znikała wiara w odwrócenie spotkania. Dlatego słowa o nowym impulsie brzmią ciekawie właśnie teraz. Nie potrzeba jednak wielkich deklaracji ani zapewnień o reakcji zespołu — wystarczy, że w Katowicach zobaczymy drużynę, która po stracie piłki natychmiast rusza do odbioru, po przegranym pojedynku szuka rewanżu, a po straconej bramce nie traci głowy.
Grzelak: błędów z Płocka nie można powtarzać
Przed meczem trener Pasów zwracał uwagę na jakość GKS-u i na to, że katowiczanie są zespołem dobrze zorganizowanym, zgranym i wymagającym pełnej koncentracji. Jednocześnie wrócił do ostatniego spotkania w Płocku, podkreślając, że podobnych błędów Cracovia nie może już sobie pozwolić popełniać.
I tutaj trudno się z nim nie zgodzić. W ostatnich tygodniach Pasy nie zawsze wyglądały źle przez całe spotkanie, ale zbyt często pojedyncze pomyłki bardzo szybko zamieniały się w stracone bramki, a potem w konieczność gonienia wyniku. Przy obecnej skuteczności i problemach z regularnością taki scenariusz zwyczajnie komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
„Udało się wywołać nową energię”
Najciekawszym fragmentem przedmeczowych wypowiedzi Grzelaka jest jednak właśnie ten dotyczący atmosfery w zespole. Trener mówi o nowej energii, która miała pojawić się po ostatnich dniach pracy i rozmowach wewnątrz drużyny.
Z kibicowskiej perspektywy właśnie to chcielibyśmy teraz zobaczyć najbardziej. Nie kolejne zapewnienia, że wszystko idzie w dobrą stronę, ale reakcję widoczną od pierwszych minut. Więcej agresji w pressingu, więcej odpowiedzialności przy piłce, więcej wzajemnego napędzania się po nieudanych akcjach. Czasami „nowa energia” nie musi oznaczać rewolucji. Wystarczy, że drużyna wygląda tak, jakby naprawdę chciała coś sobie i kibicom udowodnić.
Nowa energia nową energią, ale liczby też warto mieć z tyłu głowy. Historia ostatnich spotkań z GKS-em jest dla Pasów całkiem przyzwoita, więc przed sobotą można znaleźć kilka powodów do ostrożnego optymizmu. GKS Katowice – Cracovia. Historia spotkań i statystyki
GKS Katowice będzie pierwszym testem tej zmiany
Katowice nie są dziś miejscem, do którego można pojechać z założeniem, że mecz ułoży się sam. GKS potrafi być niewygodny, gra intensywnie i ma swoje argumenty, dlatego dla Cracovii będzie to dobry sprawdzian tego, czy słowa o zmianie rzeczywiście mają pokrycie w tym, co zobaczymy na boisku.
Po trzech ligowych porażkach z rzędu nie potrzeba już szczególnie wielu analiz, żeby wiedzieć, czego oczekujemy. Najlepszym dowodem na nową energię byłyby po prostu punkty przywiezione z Katowic. A jeśli przy okazji zobaczymy drużynę, która po słabszym fragmencie potrafi się podnieść zamiast rozpadać, będzie to równie ważny sygnał na kolejne tygodnie.
Bartosz Grzelak przed meczem z GKS-em Katowice
Pełny materiał z wypowiedziami trenera Cracovii przed spotkaniem z GKS-em można obejrzeć poniżej:




