Cracovia oprawa zza bramki

Mieszkańcy skarżą się na hałas ze stadionu Cracovii

Stadion przy Kałuży znowu trafił do miejskiej korespondencji, ale tym razem nie chodzi o doping, race czy głośny mecz. Mieszkańcy ul. Dunin-Wąsowicza zwrócili się do Urzędu Miasta Krakowa w sprawie ciągłego hałasu dochodzącego z terenu stadionu Cracovii.

Według zgłoszeń dźwięk ma przypominać pracę urządzeń chłodniczych albo innej infrastruktury technicznej. Problem ma występować zarówno w dzień, jak i w nocy, a mieszkańcy wskazują, że utrudnia im sen oraz pracę zdalną. Co istotne, według ich relacji poziom hałasu miał w ostatnim czasie wyraźnie wzrosnąć.

Miasto poprosiło Cracovię o kontrolę urządzeń

Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza UMK zwrócił się do klubu z prośbą o przeprowadzenie przeglądu technicznego i ewentualnego serwisu instalacji. Urzędnicy przypomnieli przy okazji o dopuszczalnych poziomach hałasu dla urządzeń technicznych w strefie śródmiejskiej — 55 dB w ciągu dnia i 45 dB w nocy.

Cracovia odpowiedziała, że posiada wymagane prawem przeglądy budowlane, a dyrektor stadionu Bartłomiej Depta zadeklarował podjęcie działań zgodnie z zaleceniami miasta.

Kibice bywają głośniejsi, ale tu chodzi o coś innego

Każdy, kto był przy Kałuży w trakcie ważnego meczu, wie, że kilkanaście tysięcy kibiców potrafi zrobić zdecydowanie większy hałas niż jakakolwiek instalacja techniczna. Różnica jest jednak zasadnicza — mecz trwa około dwóch godzin i odbywa się o konkretnej porze, natomiast zgłaszany przez mieszkańców dźwięk ma być stały i pojawiać się również nocą.

To właśnie regularność takiego hałasu może być najbardziej uciążliwa. Nawet jeśli jego poziom nie jest bardzo wysoki, jednostajny szum wentylatora, agregatu czy instalacji chłodniczej potrafi po kilku godzinach mocno dawać się we znaki.

O sprawie informował Michał Knura na łamach LoveKrakow.pl

X
Jesteś na X? Wpadaj do nas po więcej Pasiastych newsów!
OBSERWUJ NAS
Krzysztof Gruca
Krzysztof Gruca

Kibic Cracovii od 1997 roku. Pamięta III ligę, stadionową kiełbaskę i czasy, gdy Zegarek trafiał do siatki jak na zawołanie. Na CracoviaPany.pl pisze o Pasach z perspektywy kibica, który z klubem przeżył już naprawdę sporo.