Przerwa reprezentacyjna może być trochę mniej smutna, jeśli ma się aż ośmiu zawodników Cracovii na zgrupowaniach. Pierwsi z nich mają już swoje mecze za sobą. Sayfallah Ltaief rozegrał całą drugą połowę spotkania Tunezji z Ugandą, a dziś czeka nas chyba najciekawszy pasiasty akcent tej przerwy – Ajdin Hasić może zagrać przeciwko reprezentacji Polski.
Na początek mieliśmy dwa remisy po 1:1. Irak z Amirem Al-Ammarim w kadrze podzielił się punktami z Omanem, a dzień później Tunezja zremisowała 1:1 z Ugandą. W tym drugim spotkaniu doczekaliśmy się już konkretnych minut zawodnika Cracovii – Ltaief pojawił się na boisku od początku drugiej połowy i rozegrał pełne 45 minut.
Nie było gola ani asysty, ale sam fakt rozegrania całej połowy w reprezentacji Tunezji to dla nas pozytywny sygnał. Ltaief dostał kolejne minuty na poziomie międzynarodowym i z perspektywy Cracovii najważniejsze jest chyba jedno – wrócić ze zgrupowania zdrowym i z dodatkowym doświadczeniem.
Dziś Ajdin Hasić może zagrać przeciwko Polsce
Najciekawiej zapowiada się jednak dzisiejszy wieczór. Bośnia i Hercegowina zmierzy się z Polską, a w kadrze Bośni znajduje się oczywiście Ajdin Hasić. Jeżeli zawodnik Cracovii dostanie minuty, będziemy mieli naprawdę ciekawy obrazek – jednego z najbardziej wyróżniających się piłkarzy Pasów po drugiej stronie boiska niż reprezentacja Polski. Z jednej strony wiadomo, komu kibicujemy jako Polacy, ale z drugiej trudno będzie nie zerkać, jak radzi sobie Ajdin.
Dziś swój mecz powinien mieć również Otar Kakabadze, którego Gruzja zmierzy się z Irlandią Północną. To więc może być całkiem pracowity reprezentacyjny dzień dla zawodników Cracovii.
Ośmiu Pasiaków na zgrupowaniach
W tej przerwie reprezentacyjnej naprawdę mamy kogo obserwować. Cracovia wysłała na zgrupowania aż ośmiu zawodników, co samo w sobie jest bardzo fajnym sygnałem dla klubu. Oprócz Hasicia, Kakabadze, Ltaiefa i Al-Ammariego powołania otrzymali również Martin Minchev, Siem Eyob-Abraha, Kacper Śmiglewski oraz Alex Marciniak. Dla nas oznacza to jedno – nawet bez ligi jest na co zerkać. I choć najważniejsze będzie, żeby wszyscy wrócili do Krakowa zdrowi, to po cichu liczymy też na jakieś konkrety: minuty, asysty, może nawet bramkę.
Na razie mamy 45 minut Ltaiefa. Dziś oczy będą skierowane przede wszystkim na Hasicia. Jeśli wyjdzie przeciwko Polsce, ten mecz oglądać będziemy już trochę inaczej niż zwykle.




