Henrich Ravas może wkrótce opuścić Cracovię. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk, słowacki bramkarz jest blisko przenosin do Polonii Warszawa. To byłby kolejny ruch kadrowy przy Kałuży w końcówce okna transferowego.
Ravas trafił do Cracovii latem 2024 roku z New England Revolution i przez pewien czas był ważną postacią zespołu. W obecnym sezonie jego pozycja jest jednak zdecydowanie słabsza, a miejsce w bramce przejął Sebastian Madejski. Przy ograniczonej liczbie minut odejście do klubu, w którym mógłby regularnie grać, byłoby dla 28-letniego golkipera logicznym rozwiązaniem.
Ravas blisko Polonii Warszawa
Według informacji przekazanych przez Włodarczyka kierunkiem dla Ravasa ma być Polonia Warszawa. Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu Cracovii ani Polonii, dlatego temat należy traktować jako zaawansowane doniesienia transferowe, a nie dokonany transfer.
W przypadku finalizacji ruchu Pasy zwolniłyby miejsce w hierarchii bramkarzy, a sam Ravas dostałby szansę na regularną grę. Dla Cracovii byłoby to też naturalne uporządkowanie sytuacji na pozycji, na której obecnie numerem jeden jest Madejski.
Cracovia porządkuje sytuację w bramce
Ewentualne odejście Ravasa oznaczałoby również większą odpowiedzialność dla Konrada Cymerysa i Jakuba Chrapusty. Pytanie tylko, czy któryś z nich jest już gotowy, by regularnie zajmować miejsce na ławce pierwszego zespołu i w razie potrzeby wejść między słupki.
Z drugiej strony ostatni mecz ze Zniczem Pruszków pokazał, że wiek u bramkarza nie zawsze musi być przeszkodą. 17-letni Norbert Gzowski potrafił wejść w duży mecz i zostać jego bohaterem, broniąc trzy rzuty karne. Może więc także przy Kałuży warto odważniej spojrzeć na młodzież — bo czasem wystarczy jedna szansa, żeby młody bramkarz pokazał, że jest gotowy wcześniej, niż wszyscy zakładali.




