Bartosz Grzelak prowadzi Cracovię od końcówki poprzedniego sezonu. Początkowo serię remisów można było tłumaczyć przejęciem drużyny w trakcie rozgrywek i krótkim czasem na wprowadzenie własnych pomysłów. Dziś szkoleniowiec ma już za sobą pełny okres przygotowawczy, transfery i dziewięć kolejek nowego sezonu. Liczby nie wyglądają jednak dobrze – w 14 ligowych spotkaniach Pasy pod jego wodzą wygrały zaledwie dwa razy.
Grzelak został trenerem Cracovii w kwietniu 2026 roku. Wcześniej pracował przede wszystkim w Szwecji i na Węgrzech, prowadząc między innymi AIK, Fehérvár czy Újpest. Jego przyjście od początku wzbudzało ciekawość, ale również pewne znaki zapytania. Trener praktycznie całą swoją piłkarską i szkoleniową drogę spędził poza Polską, dlatego trudno było przewidzieć, jak szybko odnajdzie się w realiach Ekstraklasy. Pierwszy mecz poprowadził kilka dni po zatrudnieniu. Cracovia zremisowała wtedy przy Kałuży 1:1 z Pogonią Szczecin.
Pięć meczów i pięć remisów na początek
Końcówka sezonu 2025/26 była pod wodzą nowego trenera dość nietypowa. Cracovia nie przegrała żadnego z pięciu ostatnich spotkań, ale jednocześnie żadnego nie wygrała. Wszystkie zakończyły się remisami.
Końcówka sezonu 2025/26
| Data | Gospodarz | Wynik | Gość |
|---|---|---|---|
| 25.04.2026 | Cracovia | 1:1 | Pogoń Szczecin |
| 03.05.2026 | Zagłębie Lubin | 0:0 | Cracovia |
| 11.05.2026 | Cracovia | 0:0 | Radomiak Radom |
| 16.05.2026 | Motor Lublin | 3:3 | Cracovia |
| 23.05.2026 | Cracovia | 1:1 | Korona Kielce |
Bilans pięciu pierwszych spotkań Grzelaka wyglądał więc bardzo równo: 0 zwycięstw, 5 remisów i 0 porażek, przy bilansie bramkowym 5:5.
Na tym etapie trudno było jednak wyciągać daleko idące wnioski. Grzelak przejął drużynę w trakcie sezonu, nie miał wpływu na okres przygotowawczy ani budowę kadry. Prawdziwy test miał nadejść dopiero latem.
Latem wyglądało to znacznie lepiej
I właśnie okres przygotowawczy dawał kibicom trochę nadziei. Cracovia przegrała pierwszy sparing z Pafos, ale później przyszły trzy kolejne zwycięstwa – z Başakşehirem, Pardubicami i Sevillą.
Lato 2026
| Data | Gospodarz | Wynik | Gość |
|---|---|---|---|
| 03.07.2026 | Cracovia | 1:2 | Pafos FC |
| 06.07.2026 | Cracovia | 3:1 | İstanbul Başakşehir |
| 09.07.2026 | Cracovia | 2:0 | FK Pardubice |
| 19.07.2026 | Cracovia | 1:0 | Sevilla FC |
W czterech letnich spotkaniach Pasy zanotowały 3 zwycięstwa i jedną porażkę, a bilans bramkowy wyniósł 7:3. Szczególnie wygrane z Başakşehirem i Sevillą mogły sugerować, że po pełnym okresie przygotowawczym Cracovia zaczyna łapać odpowiedni kierunek.
Problem w tym, że wraz z rozpoczęciem ligi dobre wyniki szybko przestały przychodzić.
Nowy sezon: dwa zwycięstwa i pięć porażek
Cracovia rozpoczęła sezon 2026/27 od bezbramkowego remisu z Lechem Poznań. Później przyszła porażka z Pogonią i kolejny remis ze Śląskiem. Przez moment mogło się wydawać, że zwycięstwa z Rakowem Częstochowa i Wieczystą Kraków będą początkiem dobrej serii. Tak się jednak nie stało.
Od wygranej z Wieczystą Pasy zaczęły przegrywać kolejne ligowe spotkania. Najpierw z Radomiakiem, potem z Górnikiem Zabrze, następnie z Wisłą Płock i wreszcie z GKS-em Katowice. Do tego dochodzi odpadnięcie z Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków po rzutach karnych.
Ekstraklasa i Puchar Polski
| Data | Gospodarz | Wynik | Gość |
|---|---|---|---|
| 25.07.2026 | Lech Poznań | 0:0 | Cracovia |
| 03.08.2026 | Cracovia | 0:2 | Pogoń Szczecin |
| 09.08.2026 | Śląsk Wrocław | 0:0 | Cracovia |
| 16.08.2026 | Cracovia | 2:1 | Raków Częstochowa |
| 21.08.2026 | Cracovia | 3:2 | Wieczysta Kraków |
| 29.08.2026 | Radomiak Radom | 2:1 | Cracovia |
| 02.09.2026 | Znicz Pruszków | 1:1 k. 4:3 | Cracovia |
| 06.09.2026 | Cracovia | 0:1 | Górnik Zabrze |
| 13.09.2026 | Wisła Płock | 3:1 | Cracovia |
| 19.09.2026 | GKS Katowice | 3:2 | Cracovia |
Najbardziej niepokojąca jest obecnie seria ligowa. Cztery ostatnie mecze Ekstraklasy to cztery porażki z rzędu. Cracovia straciła w nich dziewięć bramek, zdobywając tylko cztery.
Tylko dwa ligowe zwycięstwa za Grzelaka
Jeśli spojrzeć wyłącznie na Ekstraklasę, liczby robią się jeszcze bardziej wymowne. Bartosz Grzelak poprowadził Cracovię dotychczas w 14 meczach ligowych. Bilans to:
To daje Cracovii 13 punktów w 14 spotkaniach, czyli średnio około 0,93 punktu na mecz.
Same liczby oczywiście nie zawsze opowiadają całą historię, ale w tym przypadku coraz bardziej pokrywają się z tym, co oglądamy na boisku. Pasy potrafią mieć dobre fragmenty, potrafią stworzyć kilka naprawdę ciekawych akcji, ale wciąż brakuje regularności i stylu, który można byłoby nazwać znakiem rozpoznawczym drużyny.
Nadal trudno zobaczyć pomysł na tę Cracovię
I chyba właśnie to jest dziś największym problemem Bartosza Grzelaka. Nie chodzi już tylko o same wyniki. Po kilku miesiącach pracy nadal trudno jednoznacznie powiedzieć, jaką Cracovię trener chce zbudować.
W Katowicach pierwsza połowa wyglądała momentami gorzej niż wcześniejszy przegrany 1:3 mecz w Płocku. Klich był praktycznie niewidoczny, Al-Ammari również, Hasić pojawiał się w grze zbyt rzadko, a Berte miał ogromne problemy w pojedynkach z Klemenzem. Z przodu nie było praktycznie nic.
Po wejściu Ltaiefa i Nordåsa sytuacja wyraźnie się zmieniła. Cracovia zaczęła tworzyć więcej sytuacji, Ltaief robił przewagę na skrzydle, a Nordås zdobył pierwszą bramkę w barwach Pasów. To jednak znowu był tylko fragment meczu, a nie obraz całej drużyny. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że Cracovia reaguje dopiero wtedy, gdy sytuacja robi się naprawdę trudna.
Presja wokół trenera rośnie
Według wcześniejszych informacji temat zwolnienia Bartosza Grzelaka nie był w klubie poważnie rozważany. Nastroje wśród kibiców są jednak coraz gorsze, a po kolejnych porażkach pojawia się coraz więcej głosów domagających się zmiany na stanowisku trenera.
Już przy zatrudnieniu Grzelaka pojawiały się pytania, jak szkoleniowiec, który praktycznie nie znał polskiej ligi od środka, odnajdzie się w Ekstraklasie. Dziś problem nie polega już jednak na tym, czy zna ligę. Miał czas, okres przygotowawczy, nowe transfery i możliwość pracy z zespołem od pierwszej kolejki sezonu.
Teraz najważniejsze pytanie brzmi po prostu: czy ta drużyna faktycznie idzie do przodu? Na ten moment trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.
Liczby zaczynają mówić same za siebie
Dwa zwycięstwa w czternastu ligowych meczach to bilans, który trudno ignorować. Szczególnie przy obecnej serii czterech porażek z rzędu i odpadnięciu z Pucharu Polski. Oczywiście są pozytywne sygnały. Ltaief wygląda obecnie na jednego z najbardziej kreatywnych zawodników Pasów, Nordås otworzył konto bramkowe, a Minchev również zaczyna dawać konkrety. Problem w tym, że pojedyncze przebłyski nie wystarczą, jeśli cały zespół nadal nie potrafi regularnie zdobywać punktów.
Latem można było mówić o budowie nowej Cracovii. Dziś coraz częściej trzeba pytać, dokąd właściwie ta budowa zmierza.




