konferencja przed meczem cracovia - legia, Berte i Grzelak

Cracovia przed Legią. Berte mówi o ambicjach, Grzelak o kadrze i Nordåsie [WIDEO]

Mohamed Berte dobrze czuje się w Cracovii i coraz śmielej mówi o swoich ambicjach. Napastnik Pasów przyznał przed meczem z Legią, że Polska liga pozytywnie go zaskoczyła, szczególnie stadionami i atmosferą, a jego celem pozostaje przekroczenie granicy dziesięciu goli w sezonie. Bartosz Grzelak mówił z kolei o formie Lasse Nordåsa, wyjątkowości spotkań z Legią oraz sytuacji kadrowej przed piątkowym meczem.

WIDEO KONFERENCJA PRZEDMECZOWA
BERTE & GRZELAK PRZED MECZEM CRACOVIA – LEGIA

Berte od dzieciaka wiedział, że ma coś do piłki

Mohamed Berte opowiadał podczas konferencji o swoich początkach i o tym, kiedy zaczął wierzyć, że futbol może być dla niego czymś więcej niż tylko zabawą. Jak sam przyznał, już podczas szkolnych gier z kolegami zauważał, że ma sporo jakości i właśnie wtedy zaczął myśleć o profesjonalnej karierze.

Napastnik Cracovii podkreślił również, że przeprowadzka z Belgii do Polski nie była dla niego powodem do obaw. Wiedział, że Ekstraklasa stoi na dobrym poziomie i grają w niej mocne zespoły. Co więcej, po kilku miesiącach w Krakowie sam przyznaje, że polska liga zrobiła na nim bardzo dobre wrażenie.

„Lubię polską ligę, stadiony i kibiców. Brakuje mi tylko więcej zwycięstw z Cracovią.”

To chyba najlepiej podsumowuje jego pierwsze miesiące przy Kałuży. Berte zwrócił też uwagę na coś, co wielu zagranicznych piłkarzy podkreśla po przyjeździe do Polski — oprawę meczów i jakość stadionów.

„Stadiony w Polsce wyglądają lepiej niż w Belgii. Nie spodziewałem się, że tak to tutaj wygląda.”

Traoré i Burlet pomagają mu odnaleźć się w Krakowie

Podczas konferencji pojawiło się także pytanie o życie Berte poza boiskiem i o to, czy zdążył już złapać z kimś bliższy kontakt w szatni. Napastnik wskazał tutaj przede wszystkim Brahima Traoré i Vincenta Burleta. Powód jest dość prosty — cała trójka mówi po francusku, co naturalnie ułatwia codzienną komunikację i adaptację w nowym kraju.

Berte mówił również o swoich korzeniach. Jego rodzice pochodzą z Wybrzeża Kości Słoniowej, a sam zawodnik nie ukrywa, że w przyszłości chciałby zagrać w reprezentacji. W grę wchodzi zarówno Belgia, jak i właśnie Wybrzeże Kości Słoniowej. Najpierw jednak, jak sam podkreśla, musi pokazać swoją wartość w Cracovii.

Cel? Więcej niż dziesięć goli

W Belgii Berte najczęściej funkcjonował w systemie 3-5-2 i zwykle pełnił rolę drugiego napastnika. Sam przyznał, że nigdy wcześniej nie przekroczył bariery dziesięciu goli w jednym sezonie, ale właśnie to chce teraz zmienić. Aktualnie ma na koncie dwie bramki dla Cracovii, a podczas konferencji jasno zaznaczył, że pracuje przede wszystkim nad wykończeniem oraz szybkością.

„Chcę strzelić więcej niż dziesięć goli w tym sezonie.”

Berte mówił też o dostosowywaniu się do nowego systemu gry i wymagań Cracovii. Jest gotowy na różne rozwiązania taktyczne i nie wyklucza gry zarówno jako samotny napastnik, jak i w duecie.

Co ciekawe, odniósł się również do potencjalnej współpracy z Lasse Nordåsem.

„Możemy grać razem. Dobrze się uzupełniamy. Mogę grać z jednym albo z dwoma napastnikami — czas pokaże.”

Grzelak broni Lasse Nordåsa

Po części z Mohamedem Berte przyszła pora na Bartosza Grzelaka. Jednym z tematów był występ Lasse Nordåsa przeciwko Zagłębiu Lubin. Norweg nie miał wtedy najlepszego meczu i w głosowaniu kibiców CracoviaPany.pl został najgorzej ocenionym zawodnikiem Pasów.

Grzelak zwrócił jednak uwagę, że problem Nordåsa w tamtym spotkaniu wynikał w dużej mierze z trudności ze znalezieniem odpowiedniej pozycji na boisku. Jednocześnie trener podkreślił, że napastnik dobrze pracuje na treningach i jego zdaniem cały czas robi postępy.

To ważne, bo konkurencja w ofensywie Cracovii robi się coraz ciekawsza. Berte coraz lepiej odnajduje się w zespole, Nordås nadal ma zaufanie sztabu, a sam Grzelak ma kilka możliwości ustawienia ataku.

Legia zawsze jest wyjątkowym rywalem

Jacek Żukowski z „Gazety Krakowskiej” zapytał trenera, czy spotkanie z Legią traktuje jako coś więcej niż zwykły mecz ligowy.

Grzelak nie uciekał od tego tematu. Przyznał, że mecze z Legią zawsze mają szczególny charakter, a dodatkowo warszawski zespół bardzo dobrze punktuje na wyjazdach i dysponuje dużą jakością zarówno jako drużyna, jak i cały klub. To zresztą dobrze wpisuje się w atmosferę przed piątkowym spotkaniem. Stadion przy Kałuży szybko się zapełnia, zainteresowanie meczem jest ogromne, a wszystko wskazuje na jeden z najmocniejszych wieczorów tej jesieni.

Perković wraca, ale są dwa znaki zapytania

Dobra wiadomość dotyczy Mauro Perkovicia. Obrońca nie był dostępny w ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin z powodu kontuzji, ale według Grzelaka będzie już do dyspozycji sztabu na spotkanie z Legią. Nie oznacza to jednak, że sytuacja kadrowa jest całkowicie jasna.

Trener zdradził, że przy dwóch zawodnikach nadal stoją znaki zapytania, ale nie chciał podawać nazwisk. Ostateczne decyzje mają więc zapaść bliżej meczu.

Przed Legią jest o czym myśleć

Konferencja przed meczem z Legią pokazała, że w Cracovii dzieje się sporo także poza samym wynikiem z Zagłębiem Lubin. Berte coraz lepiej czuje się w Krakowie i jasno stawia przed sobą cele, Nordås wciąż ma wsparcie trenera, a Perković wraca do kadry.

Najciekawsze jest jednak to, że Grzelak ma już kilka wariantów w ofensywie. Berte i Nordås mogą zagrać razem, ale do rywalizacji dochodzi również Zahiroleslam, więc trener ma większe pole manewru przy ustawieniu ataku. Może postawić na jednego napastnika, duet, a także zmieniać profil zawodnika w zależności od przebiegu spotkania. Przy rywalu takim jak warszawska Legia wybór odpowiedniego rozwiązania może mieć naprawdę duże znaczenie.

X
Jesteś na X? Wpadaj do nas po więcej Pasiastych newsów!
OBSERWUJ NAS
Krzysztof Gruca
Krzysztof Gruca

Kibic Cracovii od 1997 roku. Pamięta III ligę, stadionową kiełbaskę i czasy, gdy Zegarek trafiał do siatki jak na zawołanie. Na CracoviaPany.pl pisze o Pasach z perspektywy kibica, który z klubem przeżył już naprawdę sporo.

Dodaj komentarz