W Warszawie przed sobotnim meczem z Cracovią nie ma przesadnego optymizmu. Portal Legionisci.com w swoim raporcie przed wyjazdem do Krakowa określa Pasy jako „dużą niewiadomą” i zwraca uwagę przede wszystkim na jedną rzecz – Legia od pięciu spotkań z rzędu przegrywa przy Kałuży.
W Warszawie pamiętają serię przy Kałuży
Jednym z najmocniejszych wątków w zapowiedzi Legionisci.com jest bilans ostatnich wizyt Legii w Krakowie. Warszawski serwis przypomina, że Legia przegrała pięć kolejnych ligowych spotkań przy Kałuży. To seria, która przed sobotnim meczem siłą rzeczy wraca w rozmowach po obu stronach.
My szerzej rozpisywaliśmy ten bilans już wcześniej, analizując ostatnie bezpośrednie mecze obu drużyn oraz to, jak Cracovia radzi sobie z Legią u siebie. 👉 Cracovia – Legia Warszawa. Statystyki spotkań
Historia oczywiście sama meczu nie wygra, ale pięć domowych zwycięstw z Legią to seria, która przed kolejnym starciem przy Kałuży po prostu musi działać na wyobraźnię.
Cracovia jako „zespół pułapka”
Legionisci.com zwraca uwagę, że Pasy mają za sobą trudny początek sezonu, ale u siebie wyglądają znacznie lepiej niż na wyjazdach. Wszystkie trzy dotychczasowe zwycięstwa Cracovii zostały odniesione właśnie przy Kałuży, a ostatnie 3:1 z Zagłębiem przerwało serię czterech ligowych porażek.
W raporcie pojawia się też określenie, że Cracovia może być dla Legii „zespołem pułapką” — szczególnie po przełamaniu i przy wsparciu własnego stadionu. To chyba całkiem trafne określenie z perspektywy rywala: forma Pasów nie jest łatwa do odczytania, ale przy Kałuży potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż na wyjazdach.
Ajdin Hasić wskazany jako największe zagrożenie
Po stronie Legii szczególną uwagę zwrócono na Ajdina Hasicia. Bośniak został nazwany liderem ofensywnym Cracovii — nie tylko ze względu na pięć zdobytych bramek i dwie asysty, ale również wpływ na budowanie akcji i grę z piłką.
I trudno się z tym nie zgodzić. W momencie, gdy nowi napastnicy dopiero szukają regularności, Hasić bierze na siebie sporą część odpowiedzialności za ofensywę. Po dwóch bramkach z rzutów karnych przeciwko Zagłębiu jego liczby wyglądają jeszcze lepiej.
Co ciekawe, w dzisiejszym „Pasiastym Raporcie” Kamil Jagodyński również pół żartem wskazał właśnie na Hasicia. Gdy pojawiło się pytanie jednego z kibiców: „Kiedy zamierzacie wygrać mecz?”, Jagodyński w szatni skierował uwagę na nazwisko Ajdina. Żart żartem, ale chyba dobrze oddaje to, jak ważną postacią w ofensywie Pasów stał się Bośniak.
Rywale widzą problemy Cracovii
Raport nie jest oczywiście laurką dla Pasów. Autorzy zwracają uwagę na 15 straconych bramek w 10 kolejkach, tylko dwa czyste konta i problemy ze zgraniem przebudowanej defensywy po odejściu Oskara Wójcika i Bosko Šutalo. W ofensywie również wskazują, że Cracovii brakuje jeszcze regularnego snajpera.
W przewidywanym składzie portal Legii stawia na ustawienie z Berte na szpicy oraz Hasicem, Klichem i Ltaiefem za jego plecami. Jako niepewnych lub nieobecnych wymieniają m.in. Filipa Marchwińskiego, Mateusza Praszelika, Wiktora Bogacza, Kacpra Śmiglewskiego i Mateusza Tabisza.
Historia historią, ale teraz liczy się sobota
Legia Warszawa ma oczywiście wyraźnie lepszy bilans wszystkich historycznych spotkań z Cracovią, ale przy Kałuży ostatnie lata wyglądają już zupełnie inaczej. Pięć zwycięstw Pasów u siebie nad Legią to seria, której przed sobotą nie da się zignorować.
I oby po meczu można było dopisać do niej szóste. Legia przyjeżdża jako zespół niepokonany w tym sezonie, Cracovia po długo wyczekiwanym przełamaniu z Zagłębiem. Do tego niemal pełny stadion i wyjątkowa otoczka meczu. Jeżeli Pasy rzeczywiście mają być dla Legii „zespołem pułapką”, to trudno wyobrazić sobie lepszy moment, żeby zatrzasnąć ją właśnie przy Kałuży.




