Jordi Sánchez jeszcze kilka dni temu był najskuteczniejszym piłkarzem Wisły Kraków, a dziś jego transfer do Pogoni Szczecin stał się jednym z najgłośniejszych tematów w Ekstraklasie. Hiszpan opuścił Kraków po aktywowaniu klauzuli odstępnego w kontrakcie, ale sama zmiana klubu bardzo szybko zeszła na drugi plan. Znacznie więcej emocji wywołały kulisy całej operacji i publiczny spór między władzami obu klubów.
Sánchez świetnie rozpoczął sezon 2026/27 i po siedmiu kolejkach miał na koncie sześć bramek. Według medialnych informacji klauzula odstępnego wynosiła około 250 tys. euro, a Pogoń zdecydowała się ją aktywować i zaoferować napastnikowi znacznie lepsze warunki finansowe. TVP Sport informowało, że w Szczecinie Hiszpan może zarabiać około 400 tys. euro netto rocznie.
Wisła zarzuca Pogoni naruszenie przepisów
Jarosław Królewski nie kwestionuje samego prawa Pogoni do aktywowania klauzuli. Problemem ma być sposób, w jaki doszło do transferu. Właściciel Wisły twierdzi, że przedstawiciele Pogoni mieli prowadzić rozmowy z agentem Sáncheza jeszcze przed formalnym poinformowaniem krakowskiego klubu. Podniósł także wątpliwości dotyczące licencji agenta oraz zapisów o poufności w kontrakcie zawodnika.
Alex Haditaghi, właściciel Pogoni, stanowczo odrzuca zarzuty. Jego zdaniem klub działał zgodnie z zapisami kontraktu, a wcześniejsze poinformowanie Wisły było jedynie gestem zawodowej uprzejmości, a nie obowiązkiem wynikającym z negocjacji. Spór szybko przeniósł się do mediów społecznościowych i przerodził w publiczną wymianę zdań pomiędzy szefami obu klubów.
Na samych wpisach się jednak nie skończyło. Wisła złożyła już wniosek do Komisji Ligi o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Pogoni w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów przy rozmowach z zawodnikiem lub jego przedstawicielem.
Królewski i Haditaghi przenieśli spór na X
Na oficjalnych komunikatach się nie skończyło. Jarosław Królewski i Alex Haditaghi zaczęli publicznie przerzucać się argumentami w serwisie X, odpowiadając sobie kolejnymi wpisami dotyczącymi kulis transferu Sáncheza. Z boku momentami wygląda to bardziej jak kłótnia dzieci w piaskownicy niż dyskusja właścicieli dwóch dużych klubów, ale jednocześnie pokazuje, jak mocno obie strony różnią się w ocenie całej sprawy.
Haditaghi konsekwentnie broni stanowiska Pogoni i przekonuje, że szczeciński klub działał prawidłowo, podczas gdy Królewski wskazuje na kwestie proceduralne i zapowiada dochodzenie swoich racji przed odpowiednimi organami. Im dłużej trwa ta wymiana, tym mniej mówi się jednak o samym transferze, a coraz więcej o sporze dwóch właścicieli.
Sánchez już przywitany w Szczecinie
Podczas gdy Wisła i Pogoń przerzucają się argumentami dotyczącymi kulis transferu, Jordi Sánchez zdążył już oficjalnie przywitać się z kibicami Pogoni Szczecin. Dla samego zawodnika temat wygląda więc na zamknięty — nowy klub, nowi kibice i nowy etap kariery. Całe zamieszanie zostało natomiast po stronie działaczy.
Najlepszy strzelec odchodzi, a Wisła zostaje z problemem
Niezależnie od tego, jak zakończy się sprawa przed Komisją Ligi czy innymi organami, sportowo Wisła poniosła naprawdę dużą stratę. Sánchez odchodzi jako aktualny lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy z 6 golami, a przy tym odpowiadał za niemal połowę wszystkich ligowych trafień Wisły – 6 z 13, czyli około 46 procent. Jego transfer wydarzył się błyskawicznie i tuż przed końcem okna, więc krakowski klub traci nie tylko podstawowego napastnika, ale zawodnika, który na początku sezonu był zdecydowanie najważniejszą postacią ofensywy. Mimo tego Jarosław Królewski zapowiada, że Wisła nie zamierza wykonywać nerwowych ruchów i sprowadzać napastnika tylko po to, by natychmiast zastąpić Hiszpana.
Cała sytuacja wygląda więc dość nietypowo: Pogoń skorzystała z klauzuli, zabrała lidera strzelców ligi, Wisła straciła piłkarza odpowiedzialnego za niemal połowę swoich bramek, a mimo to prawdziwa rozgrywka może dopiero się zaczynać. Teraz odpowiedź na pytanie, czy przy transferze doszło do naruszenia przepisów, będą musiały dać już nie media społecznościowe, lecz odpowiednie organy piłkarskie.




